umowa stoi header czerwony piach

Umowa stoi – notatki pierwsze

…rzecz o tym, jak zaczynają domorośli złodzieje.

~***~

Okno nawet nie zaskrzypiało, gdy Parran otwierał je od zewnątrz i wskakiwał do środka. Nie zamknął go z powrotem – to miała być jego droga ucieczki tuż po wykonanym zadaniu.

Musiał wejść na górę – tam, wedle wskazówek zleceniodawcy, znajdował się najcenniejszy przedmiot, jaki posiadali domownicy. Piętnaście stopni, drugie wejście na lewo. Tik-tak-tik-tak – zdawało się, że wszystko miał przeliczone co do sekundy.

Ostrożnie otworzył drzwi i wślizgnął się do środka, po czym równie uważnie postarał się je zamknąć.

To był czas, kiedy mieszkające tu małżeństwo jadało wspólny obiad, powinien mieć więc dobrą chwilę na przeszukanie pokoju, znalezienie szkatułki i–

Ubrania gwałtem wyciągane z jednej ze skrzyń lądowały porozrzucane na podłodze, a ich sterta raz po raz się powiększała. Kawałek dalej kucała nad ową skrzynią szczupła kobieca postać, z wyraźnym zaangażowaniem szperając w jej wnętrzu. Rude loki zatańczyły, gdy poczuła na sobie jego wzrok.

(więcej…)